Dzieci kontra telefony, tablety i internet

Nikogo już chyba nie dziwi, że urządzenia multimedialne wrosły w nasze codzienne życie. Sięgają po nie dorośli i coraz chętniej dzieci. Już kilkulatkowie potrafią świetnie posługiwać się tabletami oraz telefonami. Urządzenia te są coraz bardziej atrakcyjne, oferując najmłodszym różnorodność w dziedzinie rozrywki. Gry, aplikacje, portale społecznościowe. Wszystko na wyciągnięcie ręki po kilku kliknięciach w ekran. I tu zaczynają rodzić się pytania, gdzie jest bezpieczna granica używania tych urządzeń. Czy możemy ją określić dla naszych dzieci?W odpowiedzi na to pytanie posłużę się ciekawym zjawiskiem psychologicznym jakim jest modelowanie zachowań. Dlaczego? Postaram się wyjaśnić.
Jest sprawą oczywistą, że rodziców niepokoi fakt, kiedy dzieci za dużo wolnego czasu spędzają z nosami w wspomnianych urządzeniach. Niekontrolowane i w nadmiarze korzystanie z tych technologii może mieć bardzo poważne konsekwencje, zaczynając od tych natury społecznej (nieumiejętne korzystanie z social mediów na których dzieci poniżej pewnego wieku w ogóle nie powinny mieć kont, zasobów internetu, rozsyłanie e-mail z nieopowiednimi treściami) kończywszy na konsekwencjach zdrowotnych (ryzyko uzależnienia). Należy pamiętać tylko o jednym fakcie – dla dzieci te urządzenia są atrakcyjne! Tak jak prezentowane w nich treści. I rzeczywistość wirtualna stała się dla nich częścią naszego współczesnego życia.
Co zatem zrobić, aby pokazać dzieciom, że można spędzać czas w inny sposób niż w świecie multimediów? Wspomniałem o modelowaniu zachowań do którego teraz chciałbym się odnieść. Otóż my dorośli stanowimy dla dzieci wzorzec, który naśladują. Jeżeli sami wybieramy rozrywki przy użyciu wspomnianych urządzeń to nie powinniśmy się dziwić, że dzieci postępują podobnie. Faktem jest, że umiejętność zagospodarowania czasu wolnego wymaga pomysłów. Bardzo łatwo jest usiąść z telefonem w ręku i dostarczyć sobie w ten sposób rozrywki. Dzieci z pewnością wykorzystają argument, że skoro dorośli tak robią to one też mogą. Uważam, że skoro nie chcemy aby nasze pociechy godzinami przesiadywały z telefonem czy tabletem powinniśmy zaproponować coś w zamian. Tylko nie chodzi o powiedzenie: „Odłuż ten telefon i porób coś innego” (możemy spotkać się z pytaniem :to co mam robić?) ale pokazanie naszym zachowaniem, że czas wolny można spędzić w inny sposób, włączając dziecko w wspólne aktywności lub proponując mu konkretne alternatywy (zajęcia rozwijające jego pasje, wspólne wyjścia, itp.). Oczywiście wspomniana alternatywa odnosi się do czasu wolnego, który możemy przeżyć razem. Co jednak zrobić, kiedy w dzień powszedni dzieci domagają się telefonów, tabletów a inne rzeczy schodzą nieuchronnie na dalszy plan? Nie oszukujmy się, kontrolowanie czasu spędzanego przez dziecko nad tymi urządzeniami dla niektórych współczesnych rodziców staje się naprawdę problemem. Dlaczego? Bo trudno odejść od czegoś co jest atrakcyjne! Myślę, że to przede wszystkim dorośli powinni mieć świadomość faktu, że na nich spoczywa odpowiedzialność za czas, jaki zostawiają dzieciom na korzystanie z tych urządzeń. Uważam, że rodzice mają obowiązek kontrolować co i ile ogląda dziecko, jakimi grami się interesuje. Wytłumaczmy dzieciom zasady korzystania z tych urządzeń oraz zapowiedzmy, że to my ustalamy limity czasowe i dlaczego jest to ważne. Bez naszego jasnego stanowiska może być trudno nauczyć pociechy mądrego korzystania z multimediów. W tym miejscu posłużę się przykładem pomysłu wprowadzonego w naszej szkole. Dzieci spędzają przerwy bez telefonów. I przynosi to wspaniałe efekty! Spędzają ze sobą czas, rozmawiają, integrują się poprzez wspólne aktywności. Wprowadzona zasada nie używania telefonu dla celów rozrywkowych stworzyła dzieciom możliwość bycia ze sobą i zajęcia się innymi ważnymi kwestiami.
Podsumowując, pamiętajmy, że nie unikniemy konfrontacji dzieci z światem multimediów. Należy wziąć pod uwagę fakt, jak dzieci z tego świata będą korzystać. Dorośli powinni pokazywać, że są inne alternatywy dla gier i internetu w wolnym czasie. Pamiętajmy, że obserwacja zachowań dziecka, tego z jakich źródeł korzysta jest najważniejsza. Należy z dzieckiem być, poświęcać mu uwagę i rozmawiać o tym, czym jest współczesny świat multimediów.
Wszystkich rodziców zainteresowanych tematem lub zatroskanych o swoje dzieci korzystające w nadmiarze z zdobyczy multimedialnych zapraszam na konsultację.
Pozdrawiam
Tomasz Ciećwierz, psycholog